600 kilogramów nakrętek na walkę z chorobą

Na fotografii pojemnik zapełniony nakrętkami

Prawie 600 kg plastikowych nakrętek mieszkańcy naszej gminy wrzucili do specjalnie przygotowanego kosza w kształcie serca, ustawionego przy Bibliotece Miejskiej w Błaszkach. Zebrane nakrętki zostały przekazane na leczenie mieszkanki naszej gminy, Pani Anety, która od 7 lat walczy z rakiem i jego następstwami.

Dziękujemy mieszkańcom naszej gminy za wsparcie. Zebrana ilość nakrętek przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Wierzymy, iż środki pozyskane ze zbiórki pomogą pani Anecie wygrać walkę z chorobą.

Informujemy, iż nakrętki nadal można wrzucać do pojemnika, który w miarę potrzeb będzie opróżniany w celu pozyskania kolejnych środków dla potrzebujących mieszkańców naszej gminy.

Na fotografii Burmistrz Błaszek Piotr Świderski podczas załadunku nakrętek na samochód

Poniżej historia choroby Pani Anety.

Aneta jest młodą mamą; ma 35 lat. Diagnozę usłyszała 01.03.2013, obustronny złośliwy rak piersi. Na początku był szok i niedowierzanie, ale Aneta szybko nastawiła się na walkę, ponieważ jej synek miał wtedy niespełna 5 lat. Nie mogła sobie pozwolić na bycie słabą. Dzięki niemu miała siły do walki. Leczenie, jakie przeszła, to 6 cykli chemioterapii FEC. Nie było to łatwe i niestety pozostawiło za sobą skutki uboczne, które Aneta leczy do dziś. Potem była obustronna mastektomia z rekonstrukcją. Wydawało się, że choroba jest opanowana. Niestety nie udało się, bo wykryto wznowę. Ten drań dał już przerzuty, na początek w śródpiersiu i płucu. Znowu rozpoczęła chemioterapie… tym razem 16 cykli wlewów co tydzień z palitakselem. Chemia nie odniosła skutku i przerzuty pozostały. Wówczas zdecydowała się na radioterapię w Gliwicach. W tym czasie wykryto kolejne przerzuty w śródpiersiu i w żebrach. Na szczęście 29 naświetlań odniosło sukces i choroba cofnęła się aż na 4 lata. Aneta zaczęła wtedy działać charytatywnie i prowadziła akcje “Daj coś kolorowego”, która polegała na rozdawaniu paczek na oddziałach onkologicznego dla dzieci i dorosłych. To uczucie, gdy widziała szczęście na twarzach obdarowanych pacjentów było nie do opisania. Jako pacjentka onkologiczna jest pod kontrolą lekarzy, dlatego w październiku 2020 podczas kontrolnej tomografii wykryto nowe guzy. Rak nie okazał litości. Guz w nadnerczu, zmiany w głowie i węzłach chłonnych szyi i do tego przy kręgosłupie. Znowu ból, strach i rozpacz. Rozczarowanie że okres normalności trwał tak krótko. Po raz kolejny czeka Anetę ciężka walka. Radioterapia i kolejna chemioterapia. Całe leczenie jakie przeszła do tej pory pozostawiło skutki uboczne, dlatego leczy się kardiologicznie, neurologicznie, reumatologicznie, endokrynologicznie i w poradni leczenia osteoporozy. Aneta bardzo chciałaby patrzeć jak jej syn dorasta, wychować go na porządnego człowieka.

Warto przeczytać

Skip to content